niedziela, 13 marca 2011

Powaliło Cie na maxa?

Justina? {WTF????} Żal forever xdd
- Mam nadzieję że za długo się obściskiwałeś z Donną i teraz Ci tak zostało...- Parsknęłam mu wchodząc z walizką
- Niee ! - Przytulił mnie jak jakiś pedałek :/
r
gtr
g
rtd
h

hdft
h
f

g
h
fg


fg

gfh
gh
g

g
Weź w tym domu przeżyj!
- Justin? Czy aby Tobie nic nie odwala? To ja miałam wstrząs mózgu, ale się chyba na Ciebie przeniosło xdd - zażartowałam z niego.
Poszłam na górę i zobaczyłam.............................................................. Aśkę?
- Czego tu chcesz krowo?
- Chciałam Cie przeprosić i być znowu Twoją przyjaciółką.
Usiadłam ponieważ nie mogłam długo stać ze złamaną nogą ;P
Przyszły Mile i Chels, przytulając je powiedziałam:
- Ja juz mam przyjaciółki, które nie są fałszywe.
Mile dała mi tulipanka a Chels prezent że wróciłam już.
Zrezygnowana Aśka zeszła na dół.
Zadzwoniłam do Cobiego i podziękowałam za kwiaty:
- Hej misiuuuu . <3
- Hej skarbeq.
- Dziękuję za kwiaty z karteczką - zaczęłam zagryzać dolną wargę, i patrzyłam w przestrzeń
- Jakie, Kurna kwiaty?
-ee
e

e
e

e
e
e

e
e

e
e
e

e
e

e
Te co dostałam w szpitalu od Ciebie!- zaskoczona się wkurzyłam trochh
- Nic ode mnie nie dostałaś !
- Że co?
- A no właśnie, z nami koniec!
- Co? Odwal się !
- Paa

Mile i Chels weszły na górę:
- Kochana ?
- Tak Mile?
- Zapisałyśmy Cię z Chels na takie "malowanie". W Galerii będzie nasza ulubiona firma ...!
- Wonder Woman? - przerwałam Miley zdanie
- Taak ! I wszystkie trzy idziemy! - powiedziała Chelsea skacząc na moim łóżku.!
Następnego dnia wszystkie byłyśmy w Galerii.
Najpierw jakaś laska malowała mnie!
Efekt po 3Omin.U mnie:
Następna była Miley ! Czas? 15 MINUT:




No i Chelsea ! 1godz. 3O min ! :



I tak potem chodziłyśmy na zakupach.
Nam sie bardzo spodobało ;D
Wieczorem była impreza a mi zdjęli już gips ;D Więc mogłam tańczyć :)

Oczywiście strój Miley:



Mój strój ;D Heheh (Sory że to S.G.) :



No i Chels ;D:
Tańczyłyśmy, tańczyłyśmy i....... spotkałam Tadka.
( były chłopak Aśki, była wspominka o nim ;D )

___________________________________________
By Tylko1Chwila ....
Sorka że takie krótkie ;D /nie miałam weny !
Kreffffeeetttttkiiiiii <3
Wszystkie zdj. z neta z Google

sobota, 5 marca 2011

Przenikło :/

Wstałam rano i odbyłam poranny rytuał. Zeszłam na dół w pidżamie i zobaczyłam że Justin całował się z... Donną :/ Z tą tapeciarą? Chyba chcę żebym była zazdrosna. Coś mu nie wyszło bo zamiast być zazdrosna każdy ich ruch ustami prowokuje u mnie odruch wymiotny :/
- Proszę państwa czy możecie se lecieć w ślinkę w swoim pokoju? Bo ja już śniadania nie zjem bo mnie obrzydzacie ! - powiedziałam z skrzywioną minką
- Zazdrosna? - powiedział Justin biorąc ją na barana.
- Zazdrosna? Chyba Cię coś pogibało smrodziee..- powiedziałam nalewając mleka do miski
Donna poszła na góre a Justin:
- Miałaś nie jeść śniadania :P - powiedział z uśmiechem
- I nie zjem- z uśmiechem wylałam mu mleko na twarz
- Upssss - schowałam mleko i powiedziała to z wielkim brechtem ;P
Poszłam na górę się ubrać i słyszę telefon.
Chels i Mile robią imprezę wieczorem.
Ubrałam się, kurdy wiecie o co cho.
Zaczęłam jechać samochodeeem i.................................................................................
Film się urwał............. { Ola miała wypadek z tramwajem} [ leży w szpitalu ]
{ teraz nie będzie Ola opowiadała tylko narrator }
Zapłakane przyjaciółki Oli, weszły na sale. Widząc przyjaciółkę w bandażu na głowie i złamanej nodze.
Podszedł do nich lekarz:
- Niestety stan Aleksandry na razie jest niestabilny będzie musiała poleżeć kilka dni w szpitalu.
- Aaaaleee przeżyjeeee , yhh, fffwhyy - powiedziała zapłakana Miley przytulając Chels.
( teraz opowiada Ola)
Obudziłam się.
Obok mnie leżały sterty pluszaków i balonów z napisem:
"Zdrowieej ...Teddy!" TEDDY?
Zobaczyłam małą dziewczynkę przytulającą wszystkie pluszaki i oglądając balony.
Jej rodzice spali na krzesłach by być przy niej.
Mała powiedziała:
- Cześć- uśmiechnęła się
- Hej- uśmiech :)
- Jak masz na imię?
- Ola, a ty jak mniemam Teddy?
- Tak- słodka była ta dziewczynka.
- Ile masz lat?
- 9 :) A ty Olu?
- 16. Dużo prawda?
- Moja siostrzyczka ma tyle.
- No to fajnie.
Zaprzyjaźniłam się z 9 latką !
Fajnie prawda?
Grałam z nią w warcaby a jej rodzice mnie bardzo polubili.
W mgnieniu oka gdy czytałam książkę przyszli moi rodzice i Aneczka i Sebuś.
- Moi kochani! - podbiegła do mnie Ania i ją mocno przytuliłam.
- Córeczko! Jak się czujesz? - powiedziała mama.
- Bardzo dobrze. A u was?
- Także ! Bardzo się o Ciebie martwiliśmy!
Z Sebą się śmiałam a Ania i Teddy się polubiły. Rodzice moi i Teddy rozmawiali ( leżałam na parterze )
Dowiedziałam się że wraz z Teddy nas wypisują.
Ubrałam się i wzięłam Teddy i Anię na ręce. Było trudno i ciężko ;D
Pobawiłam się z nimi. Wszyscy poszli na dół a ja zostałam się spakować.
A w oknie zobaczyłam bukiet róż. Otworzyłam okno i podniosłam kwiaty zbliżając je do siebie.
Odkrywając karteczkę doczytałam się napisu: " Kocham Cię".
Pomyślałam... z Cobi'm jesteśmy od dwóch tygodni, pewno od niego.
Wróciłam do domu i zobaczyłam z otwartymi rękoma do mnie.........