wtorek, 28 grudnia 2010

Brazylia, mój nowy dom...

Wstałam o 6:OO. Szybko się ogarnęłam i pobiegłam zwiedzać słoneczną Brazylię. Piękne fontanny ozdobione kwiatami przez małe dzieci. Ponieważ od małego uczyłam się angielskiego nie miałam problemu by się z kimś dogadać.
-Excuse me, where I'll get to the University of Brazil?[Przepraszam, gdzie dojdę na Uniwersytet Brazylii?]
-You must walk to the subway. Then to the right. Behind the big gray building, skyscraper will be blue. That's it:) [ Musi Pani dojść do metra. Następnie w prawo. Za wielkim szarym budynkiem, będzie błękitny wieżowiec. To właśnie to  :) ]
- Ok, Thank You. [ Dobra, dziękuję]
No i poszłam. 
Przy okazji dostałam gazetę.
Patrzę:
"Justin Bieber ma nową laskę!"
Na zdjęciu Justin z... dziewczyną z którą mnie wtedy zdradził.
Co za cham...
Niech się udławi pchła jedna!
Weszłam do budynku, zapisałam się i poszłam do domu.
Przeczytałam także że w moim Uniwersytecie robiony jest bal. Można przyjść z osoba towarzyszącą.
Pobiegłam do sklepu.
SMs od Mamy:
"Córciu, już niedługo twoje 17 urodziny! Wracasz wtedy do Stanów! " 
Moja odpowiedź:
" Mamo! 18 się świętuję, a 17 to zwyczajne urodziny"
"Aha"
" Nie przyjeżdżam, prawda?"
"Niestety"
Ponieważ byłam już pełnoletnia w Stanach, muszę załatwić sobie dowód osobisty w Brazylii. Będę musiała płacić kaucję pełnoletności [ zmyślone !!! ] . Pojechałam metrem do Ratuszu. Pozałatwiałam wszystko. Dostałam dowód i było Git!
- Hmmm... Jestem już dorosła! Czas na prawkoo!
Metro na razie mi służy do poruszania się po mieście więc pojechałam do instytutu nauki jazdy. Wybrałam termin. Miałam do wykorzystania 6 godzin. Kilka dni później gdy zdałam test pisemny był czas na test ostateczny. Strasznie się bałam. Ale zdałam! Cudem! Metro, nadal mój przyjaciel. Pojechałam kupić samochód. Wybrałam Land Rovera czarnego, lecz był to błąd ponieważ z nim bardzo dużo formalności. Kazano mi go odebrać za 3 dni. Spoko...








_____________________________________
By Tylko1Chwila

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Powrót...

Ponieważ w Stanach jestem pełnoletnie nie czułam się tak :(
Wakacje się skończyły...
Niestety! Szkoła była dosyć fajna bo chodziliśmy do niej tylko 3 razy w tygodniu ponieważ trwają pracę remontowe!Strasznie szybko nadeszła zima! WOW! Mrozy jak nie wiem! Zaczął padać śnieg! A ponieważ szkoły są zamknięte w USA gdy pada śnieg. Wylegiwałam się na kanapie z gorącą czekoladą, patrząc jak Justin ubierał się na spotkanie. Wstałam, odłożyłam czekoladę i poszłam do Justina. On ubrany w smoking, a ja w piżamę i buty emu w których są schowane nogawki mojej piżamy w pocałunki :)
Zawiesiłam się w okół jego szyi i pocałowaliśmy się :)
Zaczął się śmiać, ponieważ poczuł w moich ustach gorącą czekoladę :)
Usłyszałam dzwonek do drzwi i ujrzałam w nich mamę!
- Córciu! Cześć Justin!
-Tak mamo?
- Przeprowadzamy się!
-Co? Mamo?
-Jak możecie!
- Właściwie nie my! Ty!
- Co? Szczegółowo proszę!
- Ja i tata, podjęliśmy decyzję że musisz iść na studia!A kierunek wybierzesz na miejscu!
- A gdzie to jest, przepraszam bardzo?
- Niestety w Brazylii, w sobotę wylatujesz. [ był czwartek] Jesteś już dorosła i możesz podejmować decyzję, lecz chcieliśmy zrobić Ci niespodziankę!
- Co z was za... Najpierw przeprowadzamy się do innego stanu. Następnie ja się zakochuje i wy mi niszczycie życie? - wybuchłam taką złością że gdy Ania miała 2 lata pomalowała mój pokój niezmywającym się sprejem nie byłam tak wkurzona!
-Kochanie, to dla twojego dobra!
- Mamo! Dla mojego dobra? - opanowałam się, to był cud! Ja się opanowałam!
- Proszę Cię!
-Dobrze polecę! - przytuliłam się do mamy jak mała dziewczynka i pobiegłam do swojego pokoju pakować się.
Mama przyszła się ze mną porzegnać:
-Córeczko, słońce ty moje! Będziemy Cię odwiedzać co dwa tygodnie! Zawsze będziesz moim skarbem- przytuliłyśmy się i mam pocałowała mnie w czoło. Poczułam sie jak mała bezbronna dziewczynka.
Mama wyjechała. Ja się skończyłam pakować! Zadzwoniłam do mojej kochanej Asiulki i powiedziałam jej o wszystkim! [rozmowa: j:ja a:asia]
J: No i wtedy zadzwoniłam do Ciebie!
A: Kochana w Brazylii ?
J: Tak! ;[
A: Hmmm... Moja babcia mieszka w Brazylii. A gdzie są te studia?
J: [podałam jakąś tam ulicę] obok takiego starego bloku pomalowanego na zielono :)
A: Moja babcia tam mieszka! Hmmm... A może ja bym tam zamieszkała z babcią? I tak z rodzicami mieliśmy odwiedzić babcię na 2 tygodnie! Super się złożyło. My wylatujemy w sobotę a ty Olu?
J: Także!
A: Mamy taki lot bo tata nie umie zamawiać lotu: z Chicago lecimy do Atlanty, a z Atlanty do Brazylii. Możemy lecieć razem!
J: Super pomysł! Musze kończyć, nie rozmawiałam o tym jeszcze z Just<3 !
A: Pa kochana!

Zakończyłyśmy rozmowę i zeszłam na dół. Pokłóciłam się z Justinem ale z takim żalem [ słowo nie zawiera kpiny]   Na koniec :
-Justin, związki na odległość to pusta miłość!
-Wiem!
-Z nami koniec! ;[
Przytulił mnie, ja się odepchnęłam i podałam mu rękę. W mgnieniu oka była sobota a ja w samolocie z Asia i mamą. [ dlaczego z mamą? bo jedzie ze mną na tydzień by się rozpakować]
- Córeczko?
-Tak mamo?
-To nie koniec niespodzianek!
-Jak to?
-Będziesz miała własne mieszkanie!
-Na prawdę? Bardzo Ci dziękuję! Mamusiu! Wow! Jesteś wielka!

Dolecieliśmy. Weszłam do mieszkania i nie mogłam uwierzyć! Biała kuchnia strasznie wielka! Salon z plazma na ścianie i biała kanapa. Było tak pięknie! Poszłam do swojej sypialni!WOW!!!
Dwu osobowe łóżko! Białe! Z szarymi poduszkami! Piękny widok na słoneczną Brazylię! Można tylko pomarzyć! Białe pianino :) Po prostu szok.
Rozpakowałam się i poszłam spać...



_______________________________
By Tylko1Chwila

piątek, 24 grudnia 2010

Przepraszam ale...

Przepraszam ale dziś postu z przygodami Oleczki nie będzie, ponieważ chcę wam życzyć tego co najlepsze! Pomyślności,wszystkiego czego chcecie i na prawdę spełnienia najskrytszych marzeń! Autorka opowiadania Tylko1Chwila ;* Dziękuj że jesteście z nami! Wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego i Do Zobaczenia po Świętach!

czwartek, 23 grudnia 2010

Czemu ja...?

No i Asia odjechała :(
Czemu zawsze jak się dzieje coś złego to tylko mnie!
Mam już dosyć Justina Masona, i wszystkich!
Kocham Justina ale to i tak za mało.
On mnie nie kocha, całował się z inną laską dobra, ok, spoko. Ale godzinę przed tym jak lecieli sobie w ślinkę chciał się zachowywać jak para!Wątpie w to iż jest to NORMALNE!
Ku pełnemu zdziwieniu nadal go kocham!Co ja mam teraz zrobić?
Wrócic do domu? Zostać?
Nie wiem! Nie wiem!
To już jest za trudne!
Moje całe życię się rozwaliło!
Jeszcze nigdy nie miałam takich problemów!
Miłosnych oczywiście!
Nie mogę wychodzić z domu bo przed nim paparazzi!
Wyszłam jednak z domu!
Uwielbiam sport więc poszłam na siłownię!
Wychodząc z domu paparazzi robili mi zdjęcia:
- What's your name?
-I am Ola.
Me and Justin are just friends!

Po chwili namysłu powiedziałam coś innego:
-Actually i'm not his friend! I just hate it!
Po raz pierwszy się nie popłakałam jak o nim mówiłam!
[tłumaczenie:
P-Paparazzi j-ja
P: Jak masz na imię!
J: Jestem Ola! Ja i Justin jesteśmy tylko przyjaciółmi!
Po chiwili namysłu....
Właściwie to nie jestem jego przyjaciółką, nienawidzę go!]
Poszłam do siłowni i zaczęłam ćwiczyć!
Nie wiedziałam co począć bo oni mnie wtedy nagrywali!
Nagle usłyszałam jakiś krzyk:
- Look at Justin Bieber is a girl! [tłum. Patrzcie! To laska Justina Biebera]
Powiedziałam i to co chciałam:
- Go away! Give me a break![tłum. Idźcie sobie! Odwalcie się ode mnie!]
Wróciłam szybko do domu!
Zjadłam coś, poszłam oglądać film i jakoś tak usnęłam!
Obudziłam się w objęciach Justina.
Zaczęła się kłótnia:
- Justin! Co ty mi robisz! Zostaw mnie!
- Co? Myślałem że mnie kochasz!
- Tak, szczególnię wtedy kiedy leciałeś sobie w ślinkę z jakąś laską!
- To ona mnie pocałowała!
- Jasne a ja jestem Ke$Ha!
- No to cześć!
-Justin!
-No co?
- Mam Ciebię już dosyć!Rujnujesz mi życie a potem tylko "Noto cześć" ?
- Czego ty chcesz!
- Chcę Cię już nigdy nie zobaczyć!Tyko tego!
- Tak się nie da! Mieszkasz u mnie!
- Co mnie to!? Po prostu nie pokazuj mi się!
Zdrajco!
- Jak mam Ci się nie pokazywać?
- Normalnie!
Wywaliłam go z domu zamknęłam się i kazałam mu spać na leżaku!
Przez prawię całą noc sie na niego gapiłam.
O 2:OO wyszłam za dom przy basenie. Dołączyłam jeszcze jeden leżak, przyniosłam koc. Położyłam się obok niego. I czułam się jak w niebie.Jakoś o 12:OO byłam u siebie w pokoju na łóżku a obok mnie leżał Justin. Taki ciepły i patrzył się na mnie przytulają mnie ramieniem.
Pocałował mnie wstał i zszedł do swojej łazienki by się ubrać.
Też tak poczęłam.
chcieliśmy wyjść na spacer:
- Just<3 Nie możemy tam są sami paparazzi a ja powiedziałam że Cię nienawidzę!
-Jesteśmy na okładkach, już wiedzą że jesteśmy razem. Moja mama się wygadała. [pokazał mi gażetę gdzie było zdjęcie jak śpimy razem na leżakach]
Więc zatem wyszliśmy.





-------------------------------------------------------------------
by Tylko1Chwila

Ty bezczelny zdrajcooo........

Już płakałam przez jednego chłopaka!
Okropnę!
Nie chcę tego przeżywać!
Moment, czy ja się zakochałam?
Wątpie!
Ooo nie!
Ja się zakochałam!
W Justinie Bieberze? ! Olka spokojnie! Ola nie bulwersuj się!
A no tak sms od mamy!
Co? 13:59!
Zaraz się spóźnię!
Zaczęłam zbiegać po schodach z torbą starą jak świat.
Zaczełam wołać!
- Justin! Justin!Wstawaj!
Justin był w kuchni i zrobił mi kanapki.
- Dziękuje Ci Justin!
Zanim doszłam do talerza justin mnie złapał podniósł do góry i pocałował.
Zrobiłam się cała czerwona z wrażenia.
Pojechaliśmy jego samochodem i wszyscy się na nas patrzyli.
Chodziliśmy wszędzie razem za rękę było mi tak milutko :)
Ale po lekcjach...
Tą godzinę mamy w innych salach.
Ja mam w 76 a Just w 169!
Wychodzę ze szkoły i patrzę!
Justin całuję inną!
Pobiegłam do domu, rzuciłam torbę na sofę.
I znowu miałam złamane serce!
Przepłakałam 8 godzin!
Wyszłam na dach [ przez moje okno bylo przejscię na dach] i zaczęłam płakać jak nigdydo tąd!
Usłyszałam że Justin wszedł do domu!
Poszłam się umyć i zjęść kolację!
Usiadłam na sofie z popcornem wtulając się w koc oglądałam komedie romantycznę!
Była 4 nad ranem a ja jeszcze oglądałam usłyszałam dzwonek do drzwi.
Z walizkami przyjechała do mnie Asia na dwa tygodnie!
- Kochana Asiunia!
- Oleczka!
- A gdzie twoi rodzice?
- W hotelu!
No i jej wszystko opowiedziałam!
Zasnęłyśmy na sofie razem!
Rano poczułam że ja naprawdę kocham Justina...


------------------------------------------------------------------------
by Tylko1Chwila

Przeprowadzamy się!?

Blog jest fikcyjny!!!
Mam na imię Aleksandra i mam 16 lat. Mieszkam w Chicago ale jestem Polką, do stanów wyleciałam jeszcze przed narodzeniem jak moja przyjaciółka. Pewnego dnia z Sebą (mój brat [love], wiek: 18), Aneczką(siostra[mniej, ale i tak love hehehe] 8 lat) oraz z moimi rodzicami [Krystian i Monika] w domciu xD
Dowiedziałam się że tata dostał awans:
-Wow! Tato super- prychnęłam kłamstwem
-Tyle że ta praca jest w Atlancie- powiedzial patrząc na zaciekawioną Anię
-Tato! Niesamowicie, przeprowadzamy się!- to właśnie mój brat nauczył mnie tak wiarygodnie kłamać
- Krystian powiedz to! - powiedziała z zachwytem mama
- Przeprowadzamy się już jutro!
- Cooo? - w naszą całą trójkę bachorów powiedzieliśmy.
Pomyślałam że no kurdę, mam zostawić swojego pierwszego chłopaka [ mason 16 lat, ojciec ze stanów mama polka] i przyjaciółkę Asię [polka też się przeprowadziła jeszcze przed narodzinami] ? Nagle zrobilam minę pt.: WTF? To było strasznie chamskie ze strony rodziców, bo oni o tym wiedzieli od miesiąca a my dzień przed wylotem. Poszłam do szkoły [ to był ranek c'nie?] i wszystko im opowiedziałam. Mój brat żegnał się ze swoją pierwszą dziewczyną, a ona się popłakała. Ja, Asia i Mason poszliśmy do biblioteki i w końcu zaczęłam płakać, z resztą Aśka też. Mason nas przytulił i zaczął się z nas śmiać. Na następny dzień wylatywałam o 11:00, zatem szybko wstałam i się ogarnęłam. O 7:00 usłyszałam dzwonek do drzwi. Jejciu nie zapomnieli, byli to Mason i Aśka. Przytuliłam ich, trochę z Asią poszlochałyśmy, ale wystarczy! Pojechali ze mną na lotnisko i gdyby mogli wsiedli by ze mną do samolotu. Obiecaliśmy sobie że codziennie o 17:00 będziemy we trójke gadać na Skypie.
Moi rodzice wybrali najdroższy samolot! Leciałam z Shakirą, Rihanną i z piłarzem legii Miroslavem Radovicem. Usiadłam na swoje miejsce obok Sebka a Ania z rodzicami byli za nami. Moment! Pułapka! Jeszcze jedno wolne miejsce! Tam ta ram bam! Dosiadł się tak nie jaki Cody Simpson! Największa gwiazda Chicagoooo :/ Powiedziałam do niego:
- Siema gwiazdeczkoo!- Seba przybił żółwia i oboje w brechta xddd
- Cześć, sori z frajerami to ja nie gadam :/- prychnął fochem
- To czemu gadasz ze sobą?- sama nie zrozumiałam żartu Sebastiana ale i tak przybiłam mu 5 paluchów!
Dolecieliśmy! Nareszcie! Ziemia obiecana! Rodzice zawieźli mnie do jakiejś chatki, właściwie to WILLI!
Wielkiej 3 piętrowej z 6 metrowym basenem i małym brodzikiem!
- Sebastian, Olcia będziecie tu mieszkać na czas remontu domu cioci Małgosii która się przeprowadza i zostawia nam dom. Przez całe wakacje [do piero się zaczęły] tu będzie wasz domeczek- powiedziała mama z zachwytem
Sebastian zrobił minę "Poker Face" a ja osłupiałam. Mam mieszkać w willi?
- Ania będzie z nami bo chcę ona sobię pomalować pokoik na różowo. - powiedział tata
Wszyscy weszliśmy do nowego domu, bo rodzice pomogli nam zanieść bagaże do naszych pokoi. Nagle usłyszałam od rodziców następną niespodziankę, za którą chciałam ich ukatrupić!
A oto dźwięk przerażenia:
- Justin stary co za rzut -_-!
Powiedział jakiś [prawdopodobnie przystojny] młodzieniec!
- Jeżeli to Justin Timberlake to wynocha już z tego domu [majn lover], a jak Bieber to zabierzcie mnie z tąd!!! - powiedziałam chowając głowe w marynarce taty [udając płacz] .
No i przyszło zło w postaci człowiekowatej:
- Hej, jestem Justin Bieber, a wy to pewnie Ola i Seba ! - uśmiechnął się puszczając do dziewczyny oczko.
- Bleee !!! - powiedziałam patrząc na niego.
No super, tan człekokształtny gada ! - powiedzałam wskazując na tego intruza...
Przybiliśmy z Sebą żółwika. No i się rozeszliśmy. Rozpakowałam się i zgłodniałam więc poszłam do kuchni!
- Wow! To nie jest kuchnia to jest piekarnia! [czysta i biała]
-Dzięki- powiedział Justin
- A ty tu czego?- powiedziałam przypalając omleta
-Ja tu mieszkam- powiedział z wielkim bananem na buzi
- Niestety- wrzuciłam omleta na talerz.
- Też mi zrób- powiedział gwiazdor rozkładając się na kanapie i oglądając telewizję.
Poszłam do salonu gdzie ten intruz tam się chwilowo zalęgł. Odłorzyłam omleta na stolik do kawy, następnie zwaliłam go z kanapy która miała jakieś 4 metry, a jego plazma to już w ogóle!
Ponownie wizięłam omleta, usiadłam i przełączałam kanały w telewizji.
A on powiedział mi komplement:
- Ty złą dziewczynką jesteś! Oj złą dziewczynką- powiedział podnosząc się z podłogi.
- Dziękuję- zrobiłam babana na twarzy i wystawiłam mu język.
Gdy jeszcze był na ziemi podniósł twarz a ja go kopnęłam stopą w jego ochydną mordę.
Nadeszła 11:00 w nocy, byłam już w piżamie białej w miśki i od 3 godzin gadałam z Aśką i Mesonem, jak to słynny gwiazdor dostał po twarzy stopą od zwykłej laski.
Nagle wszedł osobnik ludzki zwany intruzem [bieber] Problemooo!
Miał różowe gatki w czerwone serduszka i był bez koszulki!
- Widziałaś gdzieś moje mydło? - zaczął drapać się po głowie
- Ty go w ogóle używasz? - zaczęłam sobie robić z niego jajca.
Spojrzałam w dół i luknęłam na jego gaciory! Hahahahaha, padam!
Spadłam wtedy z krzesła.
Przysiadł się ten burak i wszyscy się zapoznali.
Mason nie za bardzo go polubił. Rozmowa z przyjaciółmi się zakończyła. D o 2 w nocy gadałam i śmiałam się z Justinem, jakoś tak za piętnaście 3 poszliśmy spać. No ja poszłam spać, on przyszedł i zaczął mnie łaskotać, tak się śmiałam jak nigdy do tąd!
- Just...... hehehe...... przestań.......hehehhe......leje......ze.....śmiechu........hahahahha [takiego brechtu jeszcze nie było]
Wstałam o 12:00 po południu. Just, jeszcze spał więc wpadłam na pomysł by odwidzięczyć się za łaskotki. Włałam dużo lodowatej wody do kubła, porozbijałam kilka jajek i włożyłam je do czystej miseczki, ujżałam w lodówce bitą śmietanę bez której nie może się obejść. Zakradłam sie po cichutku do jego pokoju i otworzyłam korek od butelki a nastepnie całą bitą śmietanę na niego. Nic nie poczuł. Włosy ozdobiłam jajkami. A potem obudziłam go lodowatą wodą!
- Kurde co to za cham ...?
Zobaczył mnie z całym sprzętem i zaczeliśmy ganiać się po cały domu, po piętnastu  minutach padliśmy. Zadzwoniła do mnie Aśka gadałyśmy przez bitą godzinę aż w końcu dowiedziałam się że jej były chłopak Tadek mieszka w Atlancie, a na dodatek jest moim sąsiadem z ulicy. Zjadłam śniadanię przygotowane przez gwiazdę muzyki. Ubrałam się i ogólnie ogarnęłam. Poszłam na zakupy z Justinem Bieberem. Miałam dużo kasy ale to on stawiał szejki i w ogóle. Po powrocie do domu zaczęłam czytać gazetę. Ale kurde jaki nagłówek! Czcionka Arial Black wielkości 20px!
"Nowa dziewczyna Justina Biebera"
No i było zdjęcie jak ja mu pokazuję ładne buty na wystawie sklepowej i pijemy sheki [ szejki. czyt. dzieciakuuu]
Pobiegłam do miejsca zalęgnięcia się Biebera i zapytałam się:
- Co to jest?- powiedziałam potrząsając gazetą
- To my na zakupach 3 godziny temu :)
- Widzę! Nie jestem taka ślepota co ty!
- Ej!
- Co ulaziłam dzewcyneckę? Oj pseplasam! Dzieciaku ogarnij się! Pisz do tej gazety niech se znajdą coś innego!
Bieber gadał za nimi ponad 2 godziny.
Następnie oznajmił mi iż:
-Nie zgodzili się!
-Co? Czy ty się dobrze czujesz? Chyba sie czegoś nawdychałeś! Gadałeś z nimi 2 godziny i tylko tyle?
- Nie z nimi, tylko z moim fryzjerem xddddd
- WTF?Przez Ciebię co minutę mam nowe wpisy na twitterze!
Patrz jak potrafisz! Mam 972383278734 odwiedzin , o żesz ty patrzajta!
972383278735 odwiedziń!
Jak umiesz liczyć to co sekundę ktoś włazi! A weź teraz klik na odśwież. [kliknął] "Serwer przeciążony  prosimy spróbować ponownie za jakiś czas"
- No i co w tym takiego?
- Jeszcze się pytasz?
Rusz swoje 4 litery grubasie i to odkręć!
- Bez grubasów mi tutaj!
- Och! Zatkaj się i naprawiaj!-tak na niego nawrzeszczałam że myślałam iż będzie ryczał! xddddd
Napisał Mason ( j-ja , m-mason)
m:cześć kochanie < 3 3 3
j: no siema
m: co u Ciebię?
j: Nic takiego, tylko jestem z jakąś ciotą na okładcę!
m: Oj Olcia nie przejmuj się!
[ napisała Aśka] ( j2- ja  rozmowa z Asią, a- Aśka)
a: Olcia, Mason Cię zdradza! [dosłała mi zdjęcie gdzie całuję się z taką jedną Anetą]
j2: Co? Nieeee! WHY?
M: Kochanie bardzo Cię Kocham!
J: Ja też , ale ja szczerze ![dosłałam mu zdjęcie od Aśki]
M: Z nami koniec?
J: No brawo! Nie wiedziałam że jesteś taki inteligętny!

Zeszłam do salonu i zaczełam płakać na sofie. Przykryłam się kocem, wtuliłam w poduszkę. I nagle przy mnie zobaczyłam Sebastiana. Czytał moje sms-y. Mój najukochańszy brat rzytulił mnie i zabrał do mojego pokju. Od dwóch dni nic nie jadłam. Justin wtedy był na koncertach przez te 3 dni wrócił. Seba opowiedział mu że pierwszy chłopak mnie zdraził. Sebcio dawał mi jedzenie, które zjadłam dopieropo 3 dniu. Przyszedł mój brat i mnie otulił. Przyjechali rodzice! Powiedzieli że jeżeli ja chcę mogę już zamieszkać w domu.
Ale wakacje wolałam spędzić z Sebkiem i Justinem.
Wróciłam do siebię, ponownie zaczęłam dokuczać Justinowi. Mój brat poszedł na impreze a Justin zaprosił znajomych. Graliśmy w butelkę na wyzwania.
Ja kazałam Justinowi spuścić trampka w kiblu xddd
A Chris wylosował mnie i kazał pocałować Justina.
Po tym Just zrobił się cały czerwony. Rozeszliśmy się jakoś o 5 nad ranem xdddddddddd
Wstałam o 13:00 dostałam sms'a od mamy. " Oluniu dostałam wiadomość że w twojej nowej szkole jest akcja charytatywna pt.: " Jedna godzina lekcyjna" Z Justinem będziecie chodzić na 14:OO do szkoły tylko na godzinkę!
Pozdrawiam, Mamusia". . .



--------------------------------------------------------------------------------------------
Opowieść by Tylko1Chwila