poniedziałek, 27 grudnia 2010

Powrót...

Ponieważ w Stanach jestem pełnoletnie nie czułam się tak :(
Wakacje się skończyły...
Niestety! Szkoła była dosyć fajna bo chodziliśmy do niej tylko 3 razy w tygodniu ponieważ trwają pracę remontowe!Strasznie szybko nadeszła zima! WOW! Mrozy jak nie wiem! Zaczął padać śnieg! A ponieważ szkoły są zamknięte w USA gdy pada śnieg. Wylegiwałam się na kanapie z gorącą czekoladą, patrząc jak Justin ubierał się na spotkanie. Wstałam, odłożyłam czekoladę i poszłam do Justina. On ubrany w smoking, a ja w piżamę i buty emu w których są schowane nogawki mojej piżamy w pocałunki :)
Zawiesiłam się w okół jego szyi i pocałowaliśmy się :)
Zaczął się śmiać, ponieważ poczuł w moich ustach gorącą czekoladę :)
Usłyszałam dzwonek do drzwi i ujrzałam w nich mamę!
- Córciu! Cześć Justin!
-Tak mamo?
- Przeprowadzamy się!
-Co? Mamo?
-Jak możecie!
- Właściwie nie my! Ty!
- Co? Szczegółowo proszę!
- Ja i tata, podjęliśmy decyzję że musisz iść na studia!A kierunek wybierzesz na miejscu!
- A gdzie to jest, przepraszam bardzo?
- Niestety w Brazylii, w sobotę wylatujesz. [ był czwartek] Jesteś już dorosła i możesz podejmować decyzję, lecz chcieliśmy zrobić Ci niespodziankę!
- Co z was za... Najpierw przeprowadzamy się do innego stanu. Następnie ja się zakochuje i wy mi niszczycie życie? - wybuchłam taką złością że gdy Ania miała 2 lata pomalowała mój pokój niezmywającym się sprejem nie byłam tak wkurzona!
-Kochanie, to dla twojego dobra!
- Mamo! Dla mojego dobra? - opanowałam się, to był cud! Ja się opanowałam!
- Proszę Cię!
-Dobrze polecę! - przytuliłam się do mamy jak mała dziewczynka i pobiegłam do swojego pokoju pakować się.
Mama przyszła się ze mną porzegnać:
-Córeczko, słońce ty moje! Będziemy Cię odwiedzać co dwa tygodnie! Zawsze będziesz moim skarbem- przytuliłyśmy się i mam pocałowała mnie w czoło. Poczułam sie jak mała bezbronna dziewczynka.
Mama wyjechała. Ja się skończyłam pakować! Zadzwoniłam do mojej kochanej Asiulki i powiedziałam jej o wszystkim! [rozmowa: j:ja a:asia]
J: No i wtedy zadzwoniłam do Ciebie!
A: Kochana w Brazylii ?
J: Tak! ;[
A: Hmmm... Moja babcia mieszka w Brazylii. A gdzie są te studia?
J: [podałam jakąś tam ulicę] obok takiego starego bloku pomalowanego na zielono :)
A: Moja babcia tam mieszka! Hmmm... A może ja bym tam zamieszkała z babcią? I tak z rodzicami mieliśmy odwiedzić babcię na 2 tygodnie! Super się złożyło. My wylatujemy w sobotę a ty Olu?
J: Także!
A: Mamy taki lot bo tata nie umie zamawiać lotu: z Chicago lecimy do Atlanty, a z Atlanty do Brazylii. Możemy lecieć razem!
J: Super pomysł! Musze kończyć, nie rozmawiałam o tym jeszcze z Just<3 !
A: Pa kochana!

Zakończyłyśmy rozmowę i zeszłam na dół. Pokłóciłam się z Justinem ale z takim żalem [ słowo nie zawiera kpiny]   Na koniec :
-Justin, związki na odległość to pusta miłość!
-Wiem!
-Z nami koniec! ;[
Przytulił mnie, ja się odepchnęłam i podałam mu rękę. W mgnieniu oka była sobota a ja w samolocie z Asia i mamą. [ dlaczego z mamą? bo jedzie ze mną na tydzień by się rozpakować]
- Córeczko?
-Tak mamo?
-To nie koniec niespodzianek!
-Jak to?
-Będziesz miała własne mieszkanie!
-Na prawdę? Bardzo Ci dziękuję! Mamusiu! Wow! Jesteś wielka!

Dolecieliśmy. Weszłam do mieszkania i nie mogłam uwierzyć! Biała kuchnia strasznie wielka! Salon z plazma na ścianie i biała kanapa. Było tak pięknie! Poszłam do swojej sypialni!WOW!!!
Dwu osobowe łóżko! Białe! Z szarymi poduszkami! Piękny widok na słoneczną Brazylię! Można tylko pomarzyć! Białe pianino :) Po prostu szok.
Rozpakowałam się i poszłam spać...



_______________________________
By Tylko1Chwila

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz