wtorek, 28 grudnia 2010

Brazylia, mój nowy dom...

Wstałam o 6:OO. Szybko się ogarnęłam i pobiegłam zwiedzać słoneczną Brazylię. Piękne fontanny ozdobione kwiatami przez małe dzieci. Ponieważ od małego uczyłam się angielskiego nie miałam problemu by się z kimś dogadać.
-Excuse me, where I'll get to the University of Brazil?[Przepraszam, gdzie dojdę na Uniwersytet Brazylii?]
-You must walk to the subway. Then to the right. Behind the big gray building, skyscraper will be blue. That's it:) [ Musi Pani dojść do metra. Następnie w prawo. Za wielkim szarym budynkiem, będzie błękitny wieżowiec. To właśnie to  :) ]
- Ok, Thank You. [ Dobra, dziękuję]
No i poszłam. 
Przy okazji dostałam gazetę.
Patrzę:
"Justin Bieber ma nową laskę!"
Na zdjęciu Justin z... dziewczyną z którą mnie wtedy zdradził.
Co za cham...
Niech się udławi pchła jedna!
Weszłam do budynku, zapisałam się i poszłam do domu.
Przeczytałam także że w moim Uniwersytecie robiony jest bal. Można przyjść z osoba towarzyszącą.
Pobiegłam do sklepu.
SMs od Mamy:
"Córciu, już niedługo twoje 17 urodziny! Wracasz wtedy do Stanów! " 
Moja odpowiedź:
" Mamo! 18 się świętuję, a 17 to zwyczajne urodziny"
"Aha"
" Nie przyjeżdżam, prawda?"
"Niestety"
Ponieważ byłam już pełnoletnia w Stanach, muszę załatwić sobie dowód osobisty w Brazylii. Będę musiała płacić kaucję pełnoletności [ zmyślone !!! ] . Pojechałam metrem do Ratuszu. Pozałatwiałam wszystko. Dostałam dowód i było Git!
- Hmmm... Jestem już dorosła! Czas na prawkoo!
Metro na razie mi służy do poruszania się po mieście więc pojechałam do instytutu nauki jazdy. Wybrałam termin. Miałam do wykorzystania 6 godzin. Kilka dni później gdy zdałam test pisemny był czas na test ostateczny. Strasznie się bałam. Ale zdałam! Cudem! Metro, nadal mój przyjaciel. Pojechałam kupić samochód. Wybrałam Land Rovera czarnego, lecz był to błąd ponieważ z nim bardzo dużo formalności. Kazano mi go odebrać za 3 dni. Spoko...








_____________________________________
By Tylko1Chwila

1 komentarz: