Blog jest fikcyjny!!!
Mam na imię Aleksandra i mam 16 lat. Mieszkam w Chicago ale jestem Polką, do stanów wyleciałam jeszcze przed narodzeniem jak moja przyjaciółka. Pewnego dnia z Sebą (mój brat [love], wiek: 18), Aneczką(siostra[mniej, ale i tak love hehehe] 8 lat) oraz z moimi rodzicami [Krystian i Monika] w domciu xD
Dowiedziałam się że tata dostał awans:
-Wow! Tato super- prychnęłam kłamstwem
-Tyle że ta praca jest w Atlancie- powiedzial patrząc na zaciekawioną Anię
-Tato! Niesamowicie, przeprowadzamy się!- to właśnie mój brat nauczył mnie tak wiarygodnie kłamać
- Krystian powiedz to! - powiedziała z zachwytem mama
- Przeprowadzamy się już jutro!
- Cooo? - w naszą całą trójkę bachorów powiedzieliśmy.
Pomyślałam że no kurdę, mam zostawić swojego pierwszego chłopaka [ mason 16 lat, ojciec ze stanów mama polka] i przyjaciółkę Asię [polka też się przeprowadziła jeszcze przed narodzinami] ? Nagle zrobilam minę pt.: WTF? To było strasznie chamskie ze strony rodziców, bo oni o tym wiedzieli od miesiąca a my dzień przed wylotem. Poszłam do szkoły [ to był ranek c'nie?] i wszystko im opowiedziałam. Mój brat żegnał się ze swoją pierwszą dziewczyną, a ona się popłakała. Ja, Asia i Mason poszliśmy do biblioteki i w końcu zaczęłam płakać, z resztą Aśka też. Mason nas przytulił i zaczął się z nas śmiać. Na następny dzień wylatywałam o 11:00, zatem szybko wstałam i się ogarnęłam. O 7:00 usłyszałam dzwonek do drzwi. Jejciu nie zapomnieli, byli to Mason i Aśka. Przytuliłam ich, trochę z Asią poszlochałyśmy, ale wystarczy! Pojechali ze mną na lotnisko i gdyby mogli wsiedli by ze mną do samolotu. Obiecaliśmy sobie że codziennie o 17:00 będziemy we trójke gadać na Skypie.
Moi rodzice wybrali najdroższy samolot! Leciałam z Shakirą, Rihanną i z piłarzem legii Miroslavem Radovicem. Usiadłam na swoje miejsce obok Sebka a Ania z rodzicami byli za nami. Moment! Pułapka! Jeszcze jedno wolne miejsce! Tam ta ram bam! Dosiadł się tak nie jaki Cody Simpson! Największa gwiazda Chicagoooo :/ Powiedziałam do niego:
- Siema gwiazdeczkoo!- Seba przybił żółwia i oboje w brechta xddd
- Cześć, sori z frajerami to ja nie gadam :/- prychnął fochem
- To czemu gadasz ze sobą?- sama nie zrozumiałam żartu Sebastiana ale i tak przybiłam mu 5 paluchów!
Dolecieliśmy! Nareszcie! Ziemia obiecana! Rodzice zawieźli mnie do jakiejś chatki, właściwie to WILLI!
Wielkiej 3 piętrowej z 6 metrowym basenem i małym brodzikiem!
- Sebastian, Olcia będziecie tu mieszkać na czas remontu domu cioci Małgosii która się przeprowadza i zostawia nam dom. Przez całe wakacje [do piero się zaczęły] tu będzie wasz domeczek- powiedziała mama z zachwytem
Sebastian zrobił minę "Poker Face" a ja osłupiałam. Mam mieszkać w willi?
- Ania będzie z nami bo chcę ona sobię pomalować pokoik na różowo. - powiedział tata
Wszyscy weszliśmy do nowego domu, bo rodzice pomogli nam zanieść bagaże do naszych pokoi. Nagle usłyszałam od rodziców następną niespodziankę, za którą chciałam ich ukatrupić!
A oto dźwięk przerażenia:
- Justin stary co za rzut -_-!
Powiedział jakiś [prawdopodobnie przystojny] młodzieniec!
- Jeżeli to Justin Timberlake to wynocha już z tego domu [majn lover], a jak Bieber to zabierzcie mnie z tąd!!! - powiedziałam chowając głowe w marynarce taty [udając płacz] .
No i przyszło zło w postaci człowiekowatej:
- Hej, jestem Justin Bieber, a wy to pewnie Ola i Seba ! - uśmiechnął się puszczając do dziewczyny oczko.
- Bleee !!! - powiedziałam patrząc na niego.
No super, tan człekokształtny gada ! - powiedzałam wskazując na tego intruza...
Przybiliśmy z Sebą żółwika. No i się rozeszliśmy. Rozpakowałam się i zgłodniałam więc poszłam do kuchni!
- Wow! To nie jest kuchnia to jest piekarnia! [czysta i biała]
-Dzięki- powiedział Justin
- A ty tu czego?- powiedziałam przypalając omleta
-Ja tu mieszkam- powiedział z wielkim bananem na buzi
- Niestety- wrzuciłam omleta na talerz.
- Też mi zrób- powiedział gwiazdor rozkładając się na kanapie i oglądając telewizję.
Poszłam do salonu gdzie ten intruz tam się chwilowo zalęgł. Odłorzyłam omleta na stolik do kawy, następnie zwaliłam go z kanapy która miała jakieś 4 metry, a jego plazma to już w ogóle!
Ponownie wizięłam omleta, usiadłam i przełączałam kanały w telewizji.
A on powiedział mi komplement:
- Ty złą dziewczynką jesteś! Oj złą dziewczynką- powiedział podnosząc się z podłogi.
- Dziękuję- zrobiłam babana na twarzy i wystawiłam mu język.
Gdy jeszcze był na ziemi podniósł twarz a ja go kopnęłam stopą w jego ochydną mordę.
Nadeszła 11:00 w nocy, byłam już w piżamie białej w miśki i od 3 godzin gadałam z Aśką i Mesonem, jak to słynny gwiazdor dostał po twarzy stopą od zwykłej laski.
Nagle wszedł osobnik ludzki zwany intruzem [bieber] Problemooo!
Miał różowe gatki w czerwone serduszka i był bez koszulki!
- Widziałaś gdzieś moje mydło? - zaczął drapać się po głowie
- Ty go w ogóle używasz? - zaczęłam sobie robić z niego jajca.
Spojrzałam w dół i luknęłam na jego gaciory! Hahahahaha, padam!
Spadłam wtedy z krzesła.
Przysiadł się ten burak i wszyscy się zapoznali.
Mason nie za bardzo go polubił. Rozmowa z przyjaciółmi się zakończyła. D o 2 w nocy gadałam i śmiałam się z Justinem, jakoś tak za piętnaście 3 poszliśmy spać. No ja poszłam spać, on przyszedł i zaczął mnie łaskotać, tak się śmiałam jak nigdy do tąd!
- Just...... hehehe...... przestań.......hehehhe......leje......ze.....śmiechu........hahahahha [takiego brechtu jeszcze nie było]
Wstałam o 12:00 po południu. Just, jeszcze spał więc wpadłam na pomysł by odwidzięczyć się za łaskotki. Włałam dużo lodowatej wody do kubła, porozbijałam kilka jajek i włożyłam je do czystej miseczki, ujżałam w lodówce bitą śmietanę bez której nie może się obejść. Zakradłam sie po cichutku do jego pokoju i otworzyłam korek od butelki a nastepnie całą bitą śmietanę na niego. Nic nie poczuł. Włosy ozdobiłam jajkami. A potem obudziłam go lodowatą wodą!
- Kurde co to za cham ...?
Zobaczył mnie z całym sprzętem i zaczeliśmy ganiać się po cały domu, po piętnastu minutach padliśmy. Zadzwoniła do mnie Aśka gadałyśmy przez bitą godzinę aż w końcu dowiedziałam się że jej były chłopak Tadek mieszka w Atlancie, a na dodatek jest moim sąsiadem z ulicy. Zjadłam śniadanię przygotowane przez gwiazdę muzyki. Ubrałam się i ogólnie ogarnęłam. Poszłam na zakupy z Justinem Bieberem. Miałam dużo kasy ale to on stawiał szejki i w ogóle. Po powrocie do domu zaczęłam czytać gazetę. Ale kurde jaki nagłówek! Czcionka Arial Black wielkości 20px!
"Nowa dziewczyna Justina Biebera"
No i było zdjęcie jak ja mu pokazuję ładne buty na wystawie sklepowej i pijemy sheki [ szejki. czyt. dzieciakuuu]
Pobiegłam do miejsca zalęgnięcia się Biebera i zapytałam się:
- Co to jest?- powiedziałam potrząsając gazetą
- To my na zakupach 3 godziny temu :)
- Widzę! Nie jestem taka ślepota co ty!
- Ej!
- Co ulaziłam dzewcyneckę? Oj pseplasam! Dzieciaku ogarnij się! Pisz do tej gazety niech se znajdą coś innego!
Bieber gadał za nimi ponad 2 godziny.
Następnie oznajmił mi iż:
-Nie zgodzili się!
-Co? Czy ty się dobrze czujesz? Chyba sie czegoś nawdychałeś! Gadałeś z nimi 2 godziny i tylko tyle?
- Nie z nimi, tylko z moim fryzjerem xddddd
- WTF?Przez Ciebię co minutę mam nowe wpisy na twitterze!
Patrz jak potrafisz! Mam 972383278734 odwiedzin , o żesz ty patrzajta!
972383278735 odwiedziń!
Jak umiesz liczyć to co sekundę ktoś włazi! A weź teraz klik na odśwież. [kliknął] "Serwer przeciążony prosimy spróbować ponownie za jakiś czas"
- No i co w tym takiego?
- Jeszcze się pytasz?
Rusz swoje 4 litery grubasie i to odkręć!
- Bez grubasów mi tutaj!
- Och! Zatkaj się i naprawiaj!-tak na niego nawrzeszczałam że myślałam iż będzie ryczał! xddddd
Napisał Mason ( j-ja , m-mason)
m:cześć kochanie < 3 3 3
j: no siema
m: co u Ciebię?
j: Nic takiego, tylko jestem z jakąś ciotą na okładcę!
m: Oj Olcia nie przejmuj się!
[ napisała Aśka] ( j2- ja rozmowa z Asią, a- Aśka)
a: Olcia, Mason Cię zdradza! [dosłała mi zdjęcie gdzie całuję się z taką jedną Anetą]
j2: Co? Nieeee! WHY?
M: Kochanie bardzo Cię Kocham!
J: Ja też , ale ja szczerze ![dosłałam mu zdjęcie od Aśki]
M: Z nami koniec?
J: No brawo! Nie wiedziałam że jesteś taki inteligętny!
Zeszłam do salonu i zaczełam płakać na sofie. Przykryłam się kocem, wtuliłam w poduszkę. I nagle przy mnie zobaczyłam Sebastiana. Czytał moje sms-y. Mój najukochańszy brat rzytulił mnie i zabrał do mojego pokju. Od dwóch dni nic nie jadłam. Justin wtedy był na koncertach przez te 3 dni wrócił. Seba opowiedział mu że pierwszy chłopak mnie zdraził. Sebcio dawał mi jedzenie, które zjadłam dopieropo 3 dniu. Przyszedł mój brat i mnie otulił. Przyjechali rodzice! Powiedzieli że jeżeli ja chcę mogę już zamieszkać w domu.
Ale wakacje wolałam spędzić z Sebkiem i Justinem.
Wróciłam do siebię, ponownie zaczęłam dokuczać Justinowi. Mój brat poszedł na impreze a Justin zaprosił znajomych. Graliśmy w butelkę na wyzwania.
Ja kazałam Justinowi spuścić trampka w kiblu xddd
A Chris wylosował mnie i kazał pocałować Justina.
Po tym Just zrobił się cały czerwony. Rozeszliśmy się jakoś o 5 nad ranem xdddddddddd
Wstałam o 13:00 dostałam sms'a od mamy. " Oluniu dostałam wiadomość że w twojej nowej szkole jest akcja charytatywna pt.: " Jedna godzina lekcyjna" Z Justinem będziecie chodzić na 14:OO do szkoły tylko na godzinkę!
Pozdrawiam, Mamusia". . .
--------------------------------------------------------------------------------------------
Opowieść by Tylko1Chwila
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz